sobota, 17 sierpnia 2013

Rozbieganie po półmaratonie

Po debiucie na trasie półmaratonu czułem się bardzo dobrze... do czasu rozpoczęcia treningu. Dzień tuż po półmaratonie, czyli 16.08.2013 wyruszyliśmy na trasę 5 km i tutaj zaczęły się problemy. Było mi ciężko rozpocząć trening, a już podczas biegu czułem, że w każdy krok muszę włożyć trochę siły. Ania tylko się śmiała, że to dopiero przedsmak tego co będzie na mnie czekało w trakcie maratonu i tuz po nim. Czas 00:30:16 - słabiutko. Postanowiliśmy, że następnego dnia biegniemy dystans 10-12 km.
To już jest drugi dzień po półmaratonie, więc się spodziewałem, że nie będzie już tak ciężko. Do około 5 km biegło się trudno, później już lepiej. Trasa prowadziła przez drogę asfaltową, która skręcała do lasu w drogę lekko asfaltową, później przechodzącą w leśną ścieżkę i najtrudniejsza część trasy - piaski. Bieganie w lekkim piasku, gdzie but zapada się na 1-2 cm nie jest łatwe i przyjemnie. Dałem jakoś rady i musiałem nadrabiać stratę dystansu do Ani. Po około 4 km znowu powrót na leśną ścieżkę i końcówka już drogą asfaltową do wiaduktu przy stacji PKP. Ania na końcówce (3 km) zaczęła pokręcać tempo biegu. Z każdym krokiem Ania się oddalała ode mnie, ale nic nie mówiłem tylko szurałem, aby nadrobić dystans. Pod koniec Ania jeszcze finiszowała pełna sił i bez większego zmęczenia!
Pokonaliśmy dystans 12.64 km w czasie 01:09:38 (średnia 5:31 min/km) z czego ostatnie 2 km przebiegliśmy w czasie 00:05:11 i 00:05:03.
Po zakończeniu treningu przywitał nas widok leniwie śpiącego kota na ławce...
Leśna scieżka asfaltowaLeśne piaskiLeśne piaski wyglądają niewinnieLeśna scieżka piasczystaDroga asfaltowaKotek leniwie śpiącyKotek nie zwraca uwagi

2 komentarze:

  1. Pamiętajcie o rozgrzewce i rozciąganiu. Nie za wcześnie na rozbieganie dzień po takim wysiłku?też biegam po piachu po kostki czasami to zbija tempo. Jakie kolejne plany startów?
    Napoleone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień po półmaratonie zrobiliśmy 5 km, a jeśli chodzi o bieganie po piachu, to mimo tego, że zbija nam tempo to daje nam siłę biegową, której potrzebujemy. Oczywiście rozgrzewka i rozciąganie zawsze jest. W planach Krasnystaw, potem MIędzyrzec, Onkobieg w Warszawie, półmaraton z Małaszewicz do Kodnia, Maraton Warszawski, Biegnij Warszawo i Maraton Poznański. Potem półmaraton św. Mikołajów w Toruniu i koniec sezonu.

      Usuń